Wszystko zaczęło się prawie rok temu. Do tego czasu moja/nasza przygoda z maratonami miała ściśle indywidualny charakter. Na zawody jeździłem sam, nie miałem wśród startujących większej liczby znajomych. Z biegiem czasu zaczęło mi jednak tego brakować. Tak więc przed maratonem w Przesiece rzuciłem hasło na forum internetowym cyklu maratonów Fujifilm Bike Maraton. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Zgłosiło się paru takich zapaleńców jak ja. O ile mnie pamięć nie myli, byli to: Puchatek, Paweł, Konrad i Artur. Na początku nie myśleliśmy o żadnym formalnym związaniu się ze sobą, ot zachciało nam się zaistnieć w klasyfikacji generalnej. I to się udało. W trzech ostatnich startach udało nam się uzbierać tyle punktów, żeby zakończyć nasze starty na 39. miejscu w stawce 74. drużyn. Wynik ten zainspirował nas do większej aktywności.
